ZMARTWYCHWSTAŁ

CHRYSTOFANIE  ewangeliczne spotkania ze Zmartwychwstałym

4. TYBERIADA – CZY KOCHASZ MNIE?     (Z rozważań O. James’a Martin’a  SJ)

Historia zaczyna się zwyczajnie a kończy w sposób niezwykły i brzemienny dla nas w skutkach. Piotr wraz z 6 uczniami przebywa and Jeziorem Tyberiadzkim. Jest albo głęboka noc albo wczesny świt. Piotr oznajmia: „Idę łowić ryby”. Pozostali odpowiadają, że idą z nim. Niestety nic nie złowili. Później „kiedy nastał już ranek” na brzegu jeziora pojawił się Jezus. Zawołał do nich DZIECI – PAIDIA – słowo to nie pojawia się wcześniej w Ewangelii i wyraża ojcowską, rodzicielską troskę. „Dzieci nie macie nic do jedzenia?”. Prosi ich by zarzucili sieci po przeciwnej stronie łodzi, aby złowić ryby. To z pewnością zaskoczyło uczniów, zwłaszcza Piotra, przypominało wcześniejsze wydarzenia cudownego połowu i pierwszego wezwania Piotra. Uczniowie wypełniają polecenie. Sieci napełniają się mnóstwem ryb, aż po brzegi. „To jest Pan” – mówi Jan, zawsze gorliwy w wierze. Ten połów jest symbolem misyjnego sukcesu, którzy uczniowie osiągną – wspólnie – pod przewodnictwem Jezusa. To tak, jakby Jezu mówił apostołom: „Dam wam wielką sieć, która będzie w stanie ponieść świat”. Kiedy docierają do brzegu, odkrywają, że Jezus przygotował dla nich proste śniadanie, złożone z chleba i ryby przyrządzonej na żarzących węglach (mamy tu nawiązanie do ogniska, przy którym Piotr zdradził Jezusa przed Ukrzyżowaniem). Nakarmi ich, podobnie jak podczas Ostatniej Wieczerzy i cudownego rozmnożenia chleba.

Jak podaje Ewangelia, kiedy siadają do posiłku, żaden z apostołów „nie śmie” zapytać Go, kim jest . Oni to wiedzą. Ogarnia ich ogromna radość. Ogromna radość, ogarnia także Piotra, który nie tak dawno zaprzeczał, ze znał Jezusa. Piotr pojmuje, że przebaczenie jest częścią tego KIM JEST JEZUS. Zamiast wstydzić się swoich grzechów, okazuje akt wiary. Zauważmy, podczas pierwszego cudownego połowu ryb, Piotr rozpoznaje swą grzeszność i niegodność. Nie potrafi poradzić sobie z własnymi ograniczeniami. Podczas ukazania się Zmartwychwstałego w Tyberiadzie, biegnie do Niego, choć zdaje sobie sprawę z własnej grzeszności. Jest to przemiana, która zrodziła się pod wpływem nauk Jezusa i przebywania z Nim. Z kolei Jezus wie, ze Jego przyjaciel potrzebuje czegoś więcej – okazania publicznego przebaczenia. Po posiłku, przy ognisku, zadaje więc Piotrowi trzykrotnie pytanie: „Szymonie, Synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej niż ci?”. Pyta – z rozmysłem posługując się pierwotnym imieniem przyjaciela. Piotr wydaje się być zaskoczony. Trzykrotnie potwierdza swoją miłość do Chrystusa. Słysząc pytanie po raz trzeci zasmucił się. Być może uświadomił sobie, że Jezus daje mu szansę trzykrotnego zadośćuczynienia aby zrównoważyć trzykrotne zaparcie się przed Ukrzyżowaniem. „Panie – mówi Piotr – niejako przyjmując swoje ludzkie słabości i wyzbywając się dumy – Ty wiesz wszystko, Ty wiesz, że Cię kocham”.

„Paś baranki Moje”… „Paś owce Moje” oraz „ Pójdź za Mną” – odpowiada Jezus. Jednocześnie dodaje słowa, które są zapowiedzią ukrzyżowania Piotra, jakie faktycznie nastąpiło ok. r. 64. („ Ale gdy się  zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a Inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”). Zauważmy, Jezus nie mówi do Piotra: – przepraszaj, tłumacz się, ukorz się przede Mną. Chrześcijańskie pojednanie jest motywowane miłością i unika odpłaty. Co więcej Jezus wzywa Piotra, by potwierdził swoje przyrzeczenie miłości, pasąc Jego owce – czyli całą wspólnotę. Piotr zostaje „rzucony” przez Jezusa na głęboką wodę duszpasterstwa, powierza mu rolę pasterza; rolę związaną ze służbą i gotowością oddania swojego życia. Jezus dokładnie wie, że o poprowadzenie wspólnoty prosi grzesznika, człowieka niedoskonałego. Piotr też świetnie sobie zdaje sprawę ze swoich ułomności. Apostołowie także wiedzą, kto będzie im przewodził. Nie będą musieli go traktować jak półboga – nie poczują takiej pokusy. Widzieli Piotra w najgorszych okolicznościach.

Jezus przebacza Piotrowi, ponieważ go kocha, ponieważ wie, że Jego przyjaciel potrzebuje przebaczenia, by stać się wolnym. Jezus przebacza całkowicie, posuwa się tak daleko, że powierza mu swój Kościół. Wywyższył jawnego grzesznika ponad innych. Jednym z powodów, może być chęć ukazania pozostałym, czym jest przebaczenie. W ten sposób Jezus wciela się w ojca z przypowieści o synu marnotrawnym. W odpowiedzi, Piotr wyraża wolę oddania swojego życia Chrystusowi, ale u brzegów Jeziora Galilejskiego nie potrafi przewidzieć przyszłości. Nie rozumie w pełni na co się zgadza, ale ufa.

Często dotyczy to i nas. Choć akceptujemy swoje powołanie, możemy czuć się zdezorientowani na drogach, którymi wiedzie nas Bóg. Piotr zgadza się na niewiadomą, ponieważ pytanie i zadanie pochodzi od Jezusa, od Jezusa, który mu przebaczył. Zdolność przebaczania i przyjmowania przebaczenia stanowi bezwzględny wymóg chrześcijańskiego życia. I odwrotnie, odmowa przebaczenia, nieuchronnie prowadzi do śmierci duchowej.

Ukazanie się Zmartwychwstałego w Galilei, dowodzi, że Jezus żył przebaczaniem, o którym mówił. Jezus wiedział, że zdolność przebaczania jest życiodajną siłą, która godzi, jednoczy i umacnia. Umierając na krzyżu przebaczył swoim oprawcom. Przebaczenie jest darem dla tego, kto przebacza ponieważ uwalnia od urazy. Jest też darem dla tego, który potrzebuje przebaczenia, ponieważ uwalnia od winy. Jest siłą wyzwalającą. Dzięki przebaczeniu, podobnie jak uczniowie, doświadczamy odnowy i odpowiadamy na wezwanie Jezusa „Pójdź za Mną”.

 J. ( 21, 1 – 19 )                     O.James Martin SJ  „Jezus” wyd. Św. Wojciecha Poznań 2016

 

Komentowanie zamknięte.