ZMARTWYCHWSTAŁ

CHRYSTOFANIE ewangeliczne spotkania ze Zmartwychwstałym

3. DROGA DO EMAUS           (Z rozważań O. James’a Martin’a  SJ)

W dniu pierwszej Wielkanocy, idący do Emaus uczeń, imieniem Kleofas, rozmawia z przyjacielem o wydarzeniach związanych z Ukrzyżowaniem. Gdy idą dołącza się do nich tajemniczy Nieznajomy, którego nie rozpoznają. Św. Łukasz w Ewangelii podpowiada czytelnikom, kto to jest. To Chrystus Zmartwychwstały. O uczniach zaś pisze: „Oczy ich były zasłonięte, tak że Go nie poznali”. Gdy Nieznajomy pyta ich o czym rozmawiają, szczegółowo opowiadają Mu historię Jezusa z Nazaretu, który był „potężny w czynie i słowie”. Zwierzają Mu się  też ze swojej zawiedzionej nadziei: „A myśmy się spodziewali, że On właśnie odkupi Izraela”. Te słowa to chyba najsmutniejsze słowa Nowego Testamentu. Wszyscy znamy smutek, który pojawia się, gdy wielkie nadzieje przepadają. Poza brakiem nadziei, rozczarowaniem, uczniowie są przerażeni i zagubieni. Przypomnijmy, wszyscy mężczyźni z grona uczniów, z wyjątkiem jednego byli tak przestraszeni, że zabrakło ich u stóp Krzyża, nie chcieli zostać uznani za zwolenników SKAZAŃCA. (Kobiety nie okazywały takiego lęku). Nieznajomy, który jak się okazuje „wie co się stało w tych dniach” wyjaśnia im dlaczego Jezus musiał cierpieć, tłumacząc Pisma odnoszące się do Niego. Jezus pomaga zdezorientowanym uczniom zrozumieć co się stało. Ulega też namowom uczniów by zatrzymać się razem z nimi w gospodzie.  Zmartwychwstały Chrystus nie narzuca się tym, których spotyka. Czeka na zaproszenie. A potem, podczas wieczerzy, dzieli chleb w charakterystyczny sposób: „Wziął chleb, modlił się, łamał i dawał „ – dla uczniów to znana sekwencja, która pojawia się podczas cudu rozmnożenia chleba i ryb, a także podczas Ostatniej Wieczerzy. Być może dlatego wtedy „otworzyły się ich oczy i rozpoznali Go”. Jak pisze Łukasz, gdy tylko uczniowie rozpoznali Jezusa „On im zniknął”. Zauważmy też, że Jezus pozostawia po sobie chleb, Eucharystię, jako znak swojej obecności pośród wspólnoty. Uczniowie nie mogli Go rozpoznać aż do momentu „łamania chleba”, wtedy Jego tożsamość stała się dla nich oczywista.

Nasza niezdolność do rozpoznania Boga może także mieć wiele przyczyn. Możemy, jak uczniowie idący do Emaus, za bardzo skupiać się na przeszłości. Uczniowie utknęli myślami w wydarzeniach sprzed kilku dni. Zamiast słuchać Nieznajomego, zamiast słuchać Słowa Żywego, skupili się na śmierci. Tkwili w przeszłości i przygnębieniu. Łatwo zatopić się w bólach z przeszłości, ale w ten sposób tracimy umiejętność dostrzegania rzeczy, które ma dla nas Bóg. Brak nadziei może być przeszkodą, która nie pozwoli nam dostrzec Chrystusa. Zmartwychwstały mówi więc uczniom, że nadzieja nigdy nie umiera i że z Bogiem nic nie jest niemożliwe. Następnie zaś pokazuje im to, objawiając się im w pełni. Gdy to widzą wypełnia ich radość. Ich pierwsza myśl – to podzielić się Dobrą Nowiną. Zmartwychwstanie pokazuje, ze nadzieja jest zawsze. Możemy jej nie widzieć, ale ona jest. A raczej – On jest.

Inną przyczyną niedostrzegania obecności Boga w naszym życiu może być zwykłe lenistwo duchowe. Nie chce nam się patrzeć i szukać Boga w codzienności. Św. Ignacy Loyola proponuje aby w modlitwie każdego dnia poszukać znaków obecności Bożej, podziękować za nie i prosić o łaskę dostrzegania Boga w kolejnym dniu.

Czytając Ewangelię Łukasza zauważamy jeszcze jedną rzecz. Uczniowie prosząc Nieznajomego – „Zostań z nami”, uwolnili się od skupiania się wyłącznie na sobie. Jezus czekał na zaproszenie, podobnie Bóg czeka często, na zaproszenie Go, by nam towarzyszył. Kleofas i jego towarzysz wychodzą ze swojego smutku ku gotowości, by zatroszczyć się o kogoś innego. I wówczas poznają Boga.

    Uczniowie zrozumieli Zmartwychwstanie nie tylko dzięki bezpośredniemu doświadczeniu obecności Zmartwychwstałego Pana ale też dzięki rozważaniu tego doświadczenia we wspólnocie. Pojawienie się Zmartwychwstałego Chrystusa musiało być tak wstrząsające ale jednocześnie widoczne i namacalne, że przerażonych uczniów przemieniło w nieustraszonych, odważnych głosicieli nauki Jezusa. W Ewangelii Janowej uczniowie wychodzą ze swojego ukrycia by głośno mówić o Zmartwychwstaniu, nawet jeśliby miało to im grozić śmiercią.

 Łk.  (24, 13-35)                     O.James Martin SJ  „Jezus” wyd. Św. Wojciecha Poznań 2016

 

Komentowanie zamknięte.

Ostatnio na forum