ZMARTWYCHWSTAŁ

CHRYSTOFANIE ewangeliczne spotkania ze Zmartwychwstałym

2. APOSTOŁ TOMASZ        (Z rozważań O. James’a Martin’a  SJ)

Ewangeliczne spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym pokazują, że wiedział On, czego każdy z uczniów potrzebuje by uwierzyć. Maria Magdalena musiała usłyszeć swoje imię.

Kilka wersetów dalej w Ewangelii Janowej zaczyna się opowieść o apostole Tomaszu, którego nie było z uczniami, gdy „przyszedł Jezus, stanął w środku i pozdrowił ich: „Pokój wam”.” Wątpiący Tomasz, sformułował warunki konieczne do tego aby uwierzył w Zmartwychwstanie Jezusa

„Jeżeli nie zobaczę śladów gwoździ na Jego rękach i nie włożę mego palca w miejsce gwoździ, i nie włożę mej ręki w Jego bok, nie uwierzę”

Z powodu tych słów otrzymał dość niewdzięczne przezwisko: NIEWIERNY TOMASZ; chyba niesprawiedliwie (św. Piotr nie tylko zwątpił w Jezusa ale zaparł się Go w kluczowym momencie, a mimo tej chwilowej słabości nazywany jest Księciem Apostołów). Tradycja jest dla Tomasza surowa, ale nie Jezus. Gdy pojawia się wśród apostołów tydzień później, a Tomasz jest pośród nich, po słowach „Pokój wam” zwraca się do Tomasza. Nie wyklucza go ze wspólnoty, nie karci go, nie potępia. Jezus daje Tomaszowi to czego mu potrzeba – fizyczny dowód. Mówi „Podnieś tutaj palec i oglądaj moje ręce…”. Tomasz nie wkładając rąk do ran Jezusa wykrzykuje „Pan mój i Bóg mój”. Ustępuje wobec Tego, który przed nim stoi, być może ze wstydem.

Chrystus Zmartwychwstały jest łagodny wobec wątpiących, wobec tych, którzy potrzebują pojednania, wobec tych, którzy są tak zagubieni, że nie mogą Go dostrzec. Trzeba widzieć tę postawę Jezusa. To szczególnie ważne dzisiaj, gdy wielu chrześcijan na wątpliwości, zagubienie innych odpowiada groźbami i wykluczeniem. Popatrzmy jak na wątpliwości odpowiada Zmartwychwstały. Wzywa po imieniu. Pokazuje. Wyjaśnia. Zaprasza. Przebacza. Pokazuje nam, że Bóg spotyka nas tam, gdzie jesteśmy. Bóg rozumie, że uczniowie przeżywają swoją wiarę na różne sposoby. Ewangelie zatem opowiadają nam nie tylko o Bogu, ale i o nas samych.

Czy jesteś zagubiony, albo wyrzekasz się czasem Boga, jak Piotr? Czy potrzebujesz, by Bóg przemówił do ciebie osobiście, jak do Marii Magdaleny?  Czy jesteś jak Tomasz, potrzebujesz konkretnego dowodu Bożego działania w twoim życiu? A może jesteś jak Umiłowany Uczeń, tak zjednoczony z Jezusem, że po prostu wierzysz bez dowodów? Bez względu na to, jaką drogą dochodzisz do wiary, Bóg to rozumie. Tak jak Zmartwychwstały rozumiał swoich uczniów.

J. 20, 19-29                         O.James Martin SJ  „Jezus” wyd. Św. Wojciecha Poznań 2016

 

 

 

Komentowanie zamknięte.