W Klubie COLUMBUS w dolnym kościele odbył się zapowiadany spektakl poetycko – muzyczny pt: ” Ocalić od Zapomnienia” inspirowany piosenkami z repertuaru nieżyjącego Marka Grechuty. Autorami tych chwil pełnych wzruszeń i często osobistych wspomnień, byli Krzysztof Kaczmarek – aktor, absolwent Łódzkiej Filmówki, założyciel i szef Teatru Zwierciadło oraz Agata Kaczmarek – aktorka, absolwentka Wrocławskiej Szkoły Teatralnej a prywatnie córka p. Krzysztofa. Oprócz piosenek Marka Grechuty i monologu w wykonaniu artystów, można było usłyszeć wspomnienia z okresu poznania piosenkarza, inspiracji i życia. Udało mi się namówić artystów na kilka słów prywatnych zwierzeń. Oto one:

M: Jak narodziła się znajomość z Markiem Grechutą?

KK: Razem z żoną, będąc w liceum, chodziliśmy na koncerty Marka. Bywaliśmy na nich jak tylko nadarzyła sie  ku temu okazja. Zresztą on nas już poznawał , że to właśnie Małgosia i Krzyś. Bawiliśmy się przy jego piosenkach, graliśmy je na gitarze, śpiewaliśmy je również na akademiach w 30 LO, do którego chodziliśmy. Będąc już w filmówce, poszedłem na koncert, który odbywał się w łódzkiej Estradzie. Po koncercie, Marek poznał mnie oczywiście, zaczęliśmy rozmawiać ot tak tradycyjnie,co słychać i gdy dowiedział się że jestem już studentem i także będę artystą przeszliśmy na TY. W tym czasie moim opiekunem roku był Jan Machulski, który wystawiał w Zamościu przedstawienia plenerowe na rynku. W przygotowaniu był własnie Otello i Machulski szukał kogoś, kto napisał by muzykę. W trakcie rozmów przy kilku piwach złożyłem Markowi własnie taką propozycję. Gdy następnego dnia, gdy opadły emocje dnia poprzedniego, dotarło do mnie to co zrobiłem.  Pełen wątpliwości udałem się z tym do Machulskiego, który skwitował to entuzjazmem i zapytał mnie czym mam do niego nr telefonu. Potem wielokrotnie bywał u nas w domu, a że mieszkaliśmy z dwójką dzieci w dwóch pokojach z kuchnią, a nasze spotkania kończyły się często późno w nocy, więc Marek nocował w naszym mieszkaniu w … pokoiku dziecięcym.

M: Agatko, pytanie do Ciebie.  Czym dla Ciebie jest twórczość Marka Grechuty? O sytuacjach, które opisuje ojciec raczej nie pamiętasz, Ty wtenczas miałaś zaledwie parę lat. 

AK: Spotkań rodziców z Markiem Grechutą raczej nie pamiętam. Jakieś pojedyncze fragmenty, jakiś wyjazd do Zakopanego i to wszystko. Natomiast co do twórczości, to jest ona dla mnie sensem życia, Wartością ponadczasową. Dzisiejsze piosenki są tak naprawdę o niczym. To pustka. Piosenki Marka Grechuty nie tracą nic z aktualności. Tak jak powiedziałam, są ponadczasowe.

Na twarzach zebranych, było widać wzruszenie. Ożyły wspomnienia gdy płynęły słowa takich przebojów jak: Dni których nie znamy, Będziesz moją panią, Świecie nasz, Nie dokazuj czy utwór, który w czasie kiedy artysta pożegnał ten świat a na wieży Mariackiej w Krakowie trębacz zamiast hejnału zagrał właśnie Ocalić od zapomnienia. To pierwsze takie spotkanie w Klubie COLUMBUS z udziałem Krzysztofa Kaczmarka ale nie ostatnie. Obiecaliśmy sobie współpracę i to przez duże W.

Artystom w imieniu przybyłych parafian i swoim własnym składam serdeczne podziękowania.

Tekst i foto: MARKADA

 

 

Komentowanie zamknięte.