Leśne rzemiosło? Co się kryje pod nazwą kolejnej wyprawy zrealizowanej w  ramach programu? O tym, za chwilę, bowiem wycieczkę rozpoczęliśmy od wizyty w Technikum Rolniczym w Wolborzu, w którym młodzież m.in. zajmuje się hodowlą koni. Przepięknie położone, w zabytkowym pałacu, otoczonym blisko 18 ha parkiem, wzbudziło zachwyt nas wszystkich. Na spotkaniu z gościnnymi gospodarzami mogliśmy przejechać się zabytkową bryczką (kto z Was jeździł tak po pałacowym dziedzińcu?), wysłuchaliśmy ciekawych opowieści o profilu szkoły, udaliśmy się na spotkanie z mieszkańcami stajni (i tu zachwytom nie było końca), a na koniec naszego spotkania weszliśmy do jedynej w naszym regionie kopuły geodezyjnej. Jej ciekawa konstrukcja daje wiele możliwości i jest swoistym eksperymentem, w który zaangażowana jest młodzież technikum. Wspaniałe miejsce, polecam jego odwiedzenie.

Z technikum udaliśmy się do Centrum Pożarniczego w Wolborzu. I tam dosłownie wpadliśmy jak śliwki w kompot. Ostrzegam, stamtąd nie da się wyjść tak, jak się pierwotnie zaplanowało. Dlaczego? Miejscowy kustosz jest wyśmienitym gawędziarzem a ilość eksponatów, która pokazuje znamienitą historię pożarnictwa, jest wprost imponująca. Radości odwiedzin tego miejsca dodaje fakt, iż odwiedzającym je pozwala się użyć własnych mięśni by uruchomić starą gaśnicę. To muzeum, które otwarte jest na odwiedzających, stąd pewnie przez cały nasz pobyt słychać było co i rusz włączoną syrenę alarmową 😉 Za wiele cierpliwości do łódzkich maluchów, wielkie podziękowania!

W drodze do miejsca docelowego naszej podróży (Żarnowica Mała), obejrzeliśmy Kolegiatę Wolborską, w której nasz proboszcz, Wiesław Kamiński opowiedział kilka ciekawostek, a także piękne otoczenie kościoła i Plac Jagiełły (wszystko to inwestycje z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich). W Żarnowicy czekali na nas gospodarze, Pani Elżbieta i Mariusz Bogusławscy. Czego Ci artyści nie potrafią zrobić! Każda roślina jest dla nich inspiracją. I my popróbowaliśmy swoich sił, przygotowując swoje własne podkowy na szczęście. Wyczerpani pracami technicznymi, cudnie ubrudzeni farbami, z rozkoszą udaliśmy się w stronę ogniska, przy którym zjedliśmy zasłużony posiłek.

To był naprawdę dobry dzień!

MARKADA za: http://www.mariakaczorowska.pl

 

Komentowanie zamknięte.